Okazuje się, że w dobie konkurencji o klienta, banki w Polsce oferują specjalne udogodnienia także przy okazji sprzedaży kredytów i pożyczek gotówkowych. Akcje promocyjne przybierają różnorodne formy, choć główną strategią marketingową jest ciągle jeszcze niskie oprocentowanie kredytu. Czas trwania promocji jest zwykle ściśle ograniczony, co ma ponaglić potencjalnych kredytobiorców wahających się jeszcze z podjęciem ostatecznej decyzji. Co się kryje za atrakcyjnym oprocentowaniem kredytu i czy rzeczywiście warto korzystać z „ofert specjalnych” banków.
Wszystkie promocyjne oferty banków mają swoje ograniczenia i warunki dodatkowe. Często po dokładnym przeczytaniu umowy, lub po rozmowie z konsultantem danego banku okazuje się, że niezwykle korzystne oprocentowanie kredytu lub pożyczki nie przekłada się zupełnie na jego rzeczywisty koszt, lub też bank stawia dodatkowe warunki np.: w postaci obowiązkowego założenia konta. Tak jest w przypadku w BNP Paribas Fortis, który oferuje tzw. „Kredyt z bezpłatnym kontem” z oprocentowaniem nominalnym 9,9%. Konto jest jednak bezpłatne tylko w okresie spłaty kredytu. Po tym okresie, opłaty naliczane są zgodnie z taryfikatorem opłat i prowizji. Powyższe korzystne oprocentowanie 9,9% nie jest również dostępne dla wszystkich, a jedynie dla tych, którzy zarabiają powyżej 2000 zł netto lub pozostają w związku małżeńskim. Jeśli nie spełniamy tych warunków to pozostaje nam starać się o kredyt z oprocentowaniem 12% oraz 3% prowizją.
Korzystnym oprocentowaniem kusi również Alior Bank, ale również stawia warunki. Akcja „W grupie taniej” to najnowszy pomysł, który Alior Bank ostatnio wprowadził w życie. Starając się o pożyczkę gotówkową z trzema innymi osobami, możemy liczyć na bardzo atrakcyjne oprocentowanie RRSO 11,57% wyliczone dla pożyczki w kwocie 4 000 złotych spłacanej w 96 równych ratach. Spłatę rat można za zgodą banku zawiesić na 3 miesiące. Dla tych samych parametrów i klientów indywidualnych oprocentowanie wynosi już 13,80%.
Przytoczone przykłady dotyczą jedynie dwóch banków, ale doskonale obrazują jak bardzo mogą różnić się oferty produktów kredytowych. Niskie oprocentowanie kredytu, szczególnie podane w formie nominalnej, nie jest wskaźnikiem jego atrakcyjności. Zdarza się, że to właśnie dodatkowe warunki, jak wspomniana konieczność posiadania konta w danym banku czy przyprowadzenia dodatkowych osób starających się o pożyczkę, zdecydowanie dyskryminują ten produkt oczach klienta.
Obrazek: A.Soja, photoxpress.com


komentarze niedostępne