Co by stało jeśli nagle klienci zaczęliby masowo wycofywać swoje oszczędności z banków? Prawdopodobnie nic dobrego. Tylko te banki, które posiadają największy poziom kapitału i płynności aktywów, są w stanie przetrwać kryzys. Bazylea III to pakiet ogólnych regulacji dotyczący podniesienia obowiązkowej wysokości kapitału i wymogów płynnościowych. Jego wprowadzenie w życie ma poprawić kondycję banków europejskich, w sposób na tyle skuteczny, aby mogły się one oprzeć sytuacjom kryzysowym.
Do roku 2019 banki komercyjne działające na terenie Europy, w tym oczywiście banki polskie, będą musiały stopniowo podnieść poziom swoich aktywów z obowiązujących obecnie 8% do 10,5%. Co więcej będą musiały poprawić swoją płynność. Jeżeli bowiem klienci wycofują z banku depozyty, to musi on sprzedawać swoje aktywa . Jeżeli są to aktywa o małej płynności, to trudno je sprzedać i bank musi obniżać ich cenę, aby znaleźć nabywców. Ta sytuacja prowadzi do tego, że wartość aktywów staje się niższa niż wartość zobowiązań i bank staje w obliczu bankructwa. Oczywiście im większy kapitał własny banku i im większa płynność jego aktywów, tym większa szansa, że będzie on w stanie oddać klientom ich depozyty, jeśli dojdzie do sytuacji wzmożonych wypłat pieniędzy z banku. W założeniu Bazylea III ma więc chronić banki i ich klientów.
Według Związku Banków Polskich ostrzejsze wymogi kapitałowe i płynnościowe nie powinny stanowić dużego wyzwania, jeśli chodzi o banki w Polsce. Wiele banków już teraz spełnia zaostrzone wymogi kapitałowe. Dostosowanie się do nowych wytycznych Bazylei III będzie nieco trudniejsze jeśli chodzi o normy płynnościowe.
Zadaniem banków jest pośredniczenie pomiędzy tymi, którzy chcą oszczędzać i tymi którzy chcą pozyskać kapitał. Czyli innymi słowy jedni klienci wpłacają pieniądze na lokaty, oczekując niewysokich odsetek, a inni zaciągają wysokooprocentowane kredyty. W uproszczeniu – banki zbierają kapitał od jednych i pożyczają go drugim, zarabiając na tym swego rodzaju „pośrednictwie”.
Polskie banki wciąż pozyskują większość kapitału z krótkoterminowych depozytów jak lokaty jednodniowe, lokaty jednomiesięczne, lokaty 2 i 3-miesięczne i finansują nimi długoterminowe kredyty. Będą jednak musiały zmienić sposób działania. Bazylea III nakazuje, aby np. długoterminowe kredyty hipoteczne były finansowane przez lokaty o długich terminach zapadalności.
Fot. artpicture76, photoxpress.com

komentarze niedostępne